Skip to main content

Nowy raport ONZ: ryby i owoce morza są kluczowe dla wyżywienia świata, ale przyszłość oceanów jest zagrożona

Najnowszy raport FAO „Stan światowego rybołówstwa i akwakultury 2026” (SOFIA 2026) pokazuje,  że globalna produkcja ryb i owoców morza osiągnęła rekordowy poziom. Jednocześnie rośnie presja na dzikie stada ryb spowodowana działalnością człowieka. To ogromne wyzwanie, wymagające szeregu wysiłków, które od blisko 30 lat wspiera międzynarodowa organizacja pozarządowa MSC.

Według raportu Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) „The State of World Fisheries and Aquaculture 2026[1] światowa produkcja ryb, owoców morza i innych organizmów wodnych osiągnęła rekordowy poziom 235 mln ton.[2] To istotne gdyż na Ziemi będzie żyło blisko 10 mld ludzi do 2050 r.[3] FAO wskazuje zasoby rybne jako ważne, odnawialne i niskoemisyjne źródło żywności. Raport stanowi wyraźne przypomnienie, że zrównoważone rybołówstwo jest niezbędne dla bezpieczeństwa żywnościowego, utrzymania milionów ludzi oraz zdrowia oceanów.

Jest jednak druga strona medalu: rosnące zapotrzebowanie na ryby i owoce morza, oznacza coraz większą eksploatację ekosystemów morskich. Dlatego niezbędne jest odpowiedzialne zarządzanie połowami - fundament Standardu Zrównoważonego Rybołówstwa MSC (Marine Stewardship Council). MSC wspiera rybołówstwa na całym świecie we wdrażaniu bardziej zrównoważonych praktyk połowowych. Najnowsze dane FAO pokazują, że działania te są dziś potrzebne bardziej niż kiedykolwiek.

Świat potrzebuje coraz więcej ryb

Ryby i owoce morza są dziś coraz ważniejszym elementem światowej diety. Dla ponad 3 mld ludzi stanowią jedno z kluczowych źródeł białka zwierzęcego[4], a według FAO od początku lat 60. XX w. ilość ryb i owoców morza konsumpcja wrosła niemal dwukrotnie szybciej niż liczba ludności na świecie.[5] W 2024 r. na każdego mieszkańca świata przypadało średnio 21,3 kg ryb i owoców morza dostępnych do spożycia rocznie. To ponad dwa razy więcej niż w 1961 r., kiedy wskaźnik ten wynosił 9,2 kg, a FAO prognozuje dalszy wzrost w kolejnych latach.[6]

Znaczenie ryb i owoców morza wykracza jednak daleko poza potrzeby żywieniowe. Rybołówstwo i akwakultura to także źródło pracy i dochodów dla milionów ludzi na całym świecie: w 2024 r. bezpośrednie zatrudnienie w tym sektorze znajdowało ponad 65 mln osób.[7]

W tym samym roku wartość bezpośredniej sprzedaży ryb i owoców morza wyniosła 545 miliardów dolarów[8], czyli niemal 60% rocznego PKB Polski.[9] Skala sektora jest ogromna, a wartość międzynarodowego handlu rybami i owocami morza jest porównywalna z wartością handlu mięsem zwierząt lądowych.[10]

Przełowienie – problem, którego nie wolno ignorować

Niestety dane z najnowszego raportu FAO wskazują, że coraz więcej światowych zasobów ryb jest przełowionych. Przełowienie dotyczy już 37,6% stad ryb na świecie jest obecnie ponad 3,5 razy wyższy niż w połowie lat 70-tych XX wieku.[11]

Problem przełowienia jest szczególnie alarmujący na obszarach wschodnio-centralnego Atlantyku oraz Morza Śródziemnego i Morza Czarnego, gdzie ponad 50% stad jest poławianych powyżej zrównoważonego poziomu.[12]

 

Zdrowe stada ryb to nie tylko kwestia środowiskowa. Stanowią fundament bezpieczeństwa żywnościowego, źródło utrzymania dla społeczności nadmorskich i warunek zachowania zdrowych oceanów. Najnowszy raport FAO wyraźnie pokazuje, że bez skutecznego zarządzania rybołówstwem nie zatrzymamy przełowienia ani nie odbudujemy stad ryb, które już dziś są pod silną presją– podkreśla Marta Kalinowska, Country Manager na Polskę i Europę Centralną w organizacji pozarządowej MSC.

Zrównoważone rybołówstwo to znacznie więcej niż tylko liczba ryb pozostających w morzu. Liczy się również wpływ połowów na inne gatunki, siedliska oraz cały ekosystem morski. Dlatego tak ważne są wiarygodne standardy oparte na wiedzy naukowej, takie jak Standard Zrównoważonego Rybołówstwa MSC.”- dodaje Kalinowska.

Standard Zrównoważonego Rybołówstwa MSC  został stworzony we współpracy z szerokim gronem ekspertów, w tym naukowców, rybaków, przedstawicieli branży rybnej i organizacji ochrony przyrody. Aby rybołówstwo mogło otrzymać certyfikat MSC, musi wykazać nie tylko, że poławiane stado jest w dobrej kondycji, ale także, że połowy nie mają negatywnego wpływu na cały ekosystem morski, a rybołówstwo jest skutecznie zarządzane i potrafi reagować na zmieniające się warunki środowiskowe.

Dopiero takie połowy mogą zostać uznane za zrównoważone, a ryby pochodzące z certyfikowanych rybołówstw mogą być oznaczane niebieskim znakiem MSC. Obecnie ponad 700 rybołówstw jest zaangażowanych w Program MSC, co przekłada się na ok. 20% światowych połowów.

Ryby z odpowiedzialnych źródeł – wybór, który ma znaczenie

Potrzebę pilnej ochrony oceanów dostrzegają także polscy konsumenci. Wyniki badania przeprowadzonego na początku tego roku przez niezależną agencję GlobeScan[13] wskazują, że aż 87% Polaków jest zaniepokojonych stanem oceanów. Zdecydowana większość (74%) uważa, że aby je chronić powinniśmy spożywać jedynie ryby i owoce morza pochodzące ze zrównoważonych połowów.

W podejmowaniu takich decyzji pomaga program MSC. Nie trzeba być ekspertem, by przy sklepowej półce dokonać wyboru dobrego dla nas ii dla oceanów.  Niebieski certyfikat MSC na opakowaniu pozwala od razu rozpoznać produkty z ryb i owoców morza pochodzące z odpowiedzialnych połowów. Dzięki temu konsumenci mogą podejmować odpowiedzialne wybory zakupowe i wspierać rybaków, którzy dbają o to, by ryb nie zabrakło w przyszłości – komentuje Marta Kalinowska z MSC.

Sięgając po produkty z niebieskim znakiem MSC, konsumenci wspierają rybołówstwa, które pomagają utrzymać zdrowe stada ryb i chronić oceany, by ich zasoby były dostępne także dla przyszłych pokoleń.

Jak wyglądają światowe połowy?

W 2024 r. światowe połowy dzikich ryb i owoców morza wyniosły blisko 92 mln ton.[14] Oznacza to, że średnio w każdej minucie z mórz, oceanów i wód śródlądowych wyławiano blisko 175 ton dzikich organizmów wodnych – to masa, którą można porównać do ponad 400 tys. piłek nożnych.

Największe połowy w ujęciu gatunkowym dotyczyły sardeli peruwiańskiej, czyli anchowety (ponad 5 mln ton), tuńczyka bonito (ok. 3,6 mln ton) oraz mintaja alaskańskiego (ok. 3,6 mln ton). FAO zwraca też uwagę na rekordowe połowy tuńczyków jako grupy gatunków: w 2024 r. wyniosły one 9,3 mln ton i był to trzeci rok z rzędu, w którym osiągnęły najwyższy poziom w historii.[15]

Raport pokazuje także ogromną różnorodność poławianych gatunków. Według FAO w globalnych połowach morskich raportowanych jest dziś blisko 3 tys. gatunków.[16] Ta różnorodność daje większe możliwości dywersyfikacji niż w przypadku produkcji lądowej i pozwala na wstrzymanie połowów oraz konsumpcji konkretnych gatunków, które znajdują się w danym momencie w złej kondycji.

 

Raport FAO „The State of World Fisheries and Aquaculture 2026” dostępny jest online TUTAJ.

 


[1] FAO. 2026. The State of World Fisheries and Aquaculture 2026 – Blue Transformation: turning vision into impact. Rome. https://doi.org/10.4060/cd8357en

[2] W 2024 r. światowa produkcja rybołówstwa i akwakultury osiągnęła 235 mln ton, w tym 195 mln ton zwierząt wodnych oraz 40 mln ton alg. Źródło: Ibidem, str. xiv, xvii

[3] UN DESA, Population Division, World Population Prospects, UN Data Portal. https://population.un.org/dataportal/home?df=7f1566fe-c735-4ddb-8c97-02e4934a006a

[4] W 2023 r. ryby i owoce morza zapewniały co najmniej 20% białka zwierzęcego w diecie 3,1 mld ludzi, czyli ponad 40% światowej populacji. Źródło: FAO SOFIA 2026, str. 3, 86.

[5] W latach 1961–2023 globalna dostępność ryb i owoców morza rosła średnio o 3,0% rocznie, podczas gdy liczba ludności świata rosła średnio o 1,6% rocznie. Źródło: Ibidem, str. 82

[6] FAO prognozuje, że do 2034 r. wskaźnik ten wzrośnie do 21,9 kg na osobę rocznie. Źródło: Ibidem, str. 3, 81, 183

[7] Z 65,3 mln osób bezpośrednio zaangażowanych w podstawowy sektor rybołówstwa i akwakultury w 2024 r. 56% pracowało w rybołówstwie, 35% w akwakulturze, a w przypadku pozostałych 9% nie można było jednoznacznie określić sektora. Źródło: Ibidem, str. 4

[8] W tym 174 mld USD dla produktów rybołówstwa oraz 371 mld USD dla produktów akwakultury. Źródło: Ibidem, str. 1, xvii

[9] Wg danych Banku Światowego nominalne PKB Polski w 2024 r. wyniosło ok. 917,8 mld USD, https://data.worldbank.org/indicator/NY.GDP.MKTP.CD?locations=PL

[10] Źródło: FAO SOFIA 2026, str. xix, xxvi

[11] Odsetek przełowionych stad wzrósł z 10% w 1974 r. do 37,6% w 2023 r. W tegorocznym raporcie FAO zastosowało zaktualizowaną metodologię oceny stad, rozszerzając i uszczegółowiając listę ocenianych stad. Źródło: Ibidem, str. 40, 43-44.

[12] Ibidem, str. 47

[13] Dane na podstawie badania przeprowadzonego przez niezależną agencję badawczą GlobeScan w okresie od 2 lutego do 21 marca 2026 r. w 23 krajach. W Polsce przebadanych zostało 939 respondentów, w tym 600 konsumentów ryb i owoców morza.

[14] Ibidem, str. 28

[15] Ibidem, str. 29

[16] Ibidem, str. 29