Skip to main content

Raport MSC: przyszłość małych ryb pelagicznych zależy od zrównoważonych połowów i odpowiedzialnych decyzji rynku

Jak wynika z najnowszego raportu MSC, rosnący popyt na małe ryby pelagiczne sprawia, że odpowiedzialne zarządzanie stadami oraz surowiec pochodzący ze zrównoważonych źródeł stają się szczególnie ważne dla ochrony bioróżnorodności oceanów i stabilności dostaw produktów rybnych. 

Małe ryby pelagiczne, takie jak śledź, makrela, sardynki czy anchois, mają ogromne znaczenie dla światowego bezpieczeństwa żywnościowego i odgrywają kluczową rolę w ekosystemach oceanicznych. Są bardzo ważnym ogniwem morskich łańcuchów pokarmowych – stanowią pożywienie dla wielu gatunków ryb, ptaków i ssaków morskich. To także cenne źródło białka i kwasów tłuszczowych omega-3 w diecie człowieka oraz surowiec wykorzystywany w produkcji pasz dla akwakultury.

Producenci i sieci handlowe reagują na wyzwania

Według raportu Marine Stewardship Council (MSC) „Small Pelagics Yearbook 2026” , w 2025 roku na świecie ponad 3 miliony ton małych ryb pelagicznych pochodziły z rybołówstw posiadających certyfikat MSC, co odpowiada 13% globalnych połowów tej grupy gatunków. Jednocześnie coraz więcej marek i sieci handlowych deklaruje pozyskiwanie surowca z certyfikowanych łowisk, wzmacniając swoje zobowiązania w zakresie zrównoważonego rozwoju.

W Europie takie działania podejmują m.in. szwedzki lider rynku – Abba oraz sieci handlowe LIDL i IKEA, które korzystają z certyfikowanego śledzia. Również firmy Kladesholmen, Ica i Axfood zmieniają strategie zakupowe, a w Wielkiej Brytanii marka Princes już pozyskuje makrelę z certyfikowanego rybołówstwa. Do grona firm od lat stawiających na certyfikowane małe ryby pelagiczne należą także Followfood, Fish Tales i Hawesta.

Supermarkety Waitrose - przykład dobrej praktyki

Doskonałym przykładem odpowiedzialnego podejścia do ochrony zasobów jest decyzja brytyjskiej sieci supermarketów Waitrose, która w 2026 roku, jako pierwsza w Wielkiej Brytanii, ogłosiła zawieszenie sprzedaży makreli ze względu na przełowienie stada w północno-wschodnim Atlantyku. Będzie też promować inne gatunki, takie jak śledzie czy sardynki pochodzące z zrównoważonych źródeł jako alternatywę dla makreli oraz zachęcać klientów do bardziej zróżnicowanej diety rybnej i odpowiedzialnych wyborów zakupowych. Działanie to zostało uznane za przykład dobrej praktyki pokazującej, jak handel detaliczny może wspierać ochronę zasobów morskich.

Zrównoważony rozwój nigdy wcześniej nie był tak ważny w podejmowaniu decyzji przez marki, detalistów i konsumentów przy zakupie produktów rybnych, szczególnie w przypadku małych ryb pelagicznych. Cieszymy się, że liderzy biznesu wybierają organizację MSC jako drogowskaz przy tworzeniu swoich strategii zakupowych, pomagając w ten sposób chronić zasoby dla obecnych i przyszłych pokoleń – podkreśla Nicolas Guichoux, dyrektor programowy MSC.

W raporcie możemy też przeczytać o coraz większych trudnościach w zarządzaniu zasobami małych ryb pelagicznych, takich jak zmiana klimatu, które wpływają na rozmieszczenie stad, co utrudnia podział kwot połowowych między państwami.

Publikacja zawiera również analizę globalnego rynku tych gatunków i pokazuje możliwości zrównoważonych dostaw surowca. Przedstawia przykłady stabilnych, dobrze zarządzanych rybołówstw, takich jak rybołówstwo poławiające śledzia w Zatoce Ryskiej, które zostało niedawno recertyfikowane oraz rybołówstwo małych ryb pelagicznych w Sonorze.

Sytuacja na rynku polskim

Stan zasobów małych ryb pelagicznych ma bezpośrednie znaczenie dla polskiego rynku. Gatunki takie jak śledź, makrela i szprot należą do najczęściej spożywanych dzikich ryb w Polsce. Stanowią one 29% całkowitej konsumpcji ryb i owoców morza[1].

Jeszcze kilka lat temu małe ryby pelagiczne dominowały w sektorze produktów z certyfikatem MSC w Polsce – dostępnych było ponad 200 takich produktów. Obecnie liczba ta wynosi 71. Spadek ten wynika głównie z powodu niespełniania standardów MSC przez kluczowe rybołówstwa, zwłaszcza śledzia atlantycko-skandynawskiego[2], makreli atlantyckiej, której połowy są zawieszone od 2019 roku ze względu na ryzyko przełowienia[3], oraz szprota bałtyckiego, który stracił certyfikat MSC w 2023 roku[4].

Mimo tych wyzwań Polska pozostaje drugim największym na świecie przetwórcą śledzia z certyfikatem MSC - eksportuje produkty m.in. do Niemiec, Europy Środkowej, USA i Australii. Podkreśla to istotną rolę naszego kraju w globalnym łańcuchu dostaw produktów rybnych pochodzących ze zrównoważonych źródeł[5].

Raport MSC wyraźnie pokazuje, że przyszłość małych ryb pelagicznych zależy od współpracy rządów, rybołówstw, przetwórców i przedstawicieli handlu detalicznego. Promowanie zrównoważonych praktyk połowowych, odpowiedzialne zarządzanie zasobami oraz zwiększanie świadomości konsumentów są kluczowe dla ochrony oceanów i zapewnienia stabilnych dostaw ryb dla przyszłych pokoleń.

 

Małe ryby pelagiczne

Dowiedz się więcej na temat sytuacji na północno-wschodnim Atlantyku.

Małe ryby pelagiczne