Łosoś od lat należy do najchętniej wybieranych ryb w Polsce. W 2024 roku jego spożycie wyniosło 1,1 kg na osobę, a całkowity wolumen rynkowy sięgnął około 40 000 ton – tak wynika z najnowszego raportu Marine Stewardship Council „Co wiemy o dzikim łososiu? (2026)”. Publikacja łączy dane konsumenckie i rynkowe z sześciu kluczowych rynków: Polski, Szwecji, Danii, Finlandii, Czech i Rumunii.
Z raportu wyłania się kompleksowy obraz polskiego rynku, który nie tylko dynamicznie rośnie, ale także wyraźnie dojrzewa. Coraz więcej konsumentów interesuje się rzeczywistym pochodzeniem ryb i owoców morza, oraz szuka na półkach sklepowych produktów z dzikiego łososia z odpowiedzialnych, certyfikowanych połowów.
Dziki łosoś zyskuje na znaczeniu
Choć sprzedaż łososia hodowlanego wciąż dominuje, najszybciej rozwija się segment łososia dzikiego. W ciągu pięciu lat wolumen produktów z dzikiego łososia wzrósł z 2 tys. ton (2019-2020) do 4,5 tys. ton (2024-2025), a ich wartość zwiększyła się ponad trzykrotnie. W tym samym czasie wyraźnie powiększyła się także grupa kupujących - z 22,9% do blisko 38%, co pokazuje rosnące zainteresowanie polskich konsumentów produktami postrzeganymi jako naturalne i premium.
Dostępność dzikiego łososia w Polsce
Mimo że dziki łosoś nadal stanowi niewielką część asortymentu dostępnego w polskich sklepach, jego znaczenie na rynku wyraźnie rośnie, zarówno pod względem sprzedaży, jak i zainteresowania konsumentów. Najczęściej spotykane w Polsce gatunki to łosoś gorbusza (Pink salmon) oraz łosoś keta (Chum salmon), dostępne głównie w formie mrożonych filetów, dań gotowych oraz konserw. Warto podkreślić, że większość tych produktów pochodzi z certyfikowanych, zrównoważonych połowów. W skali światowej aż 62% połowów dzikiego łososia ma certyfikat Zrównoważonego Rybołówstwa MSC.
Certyfikaty ważne dla coraz większej grupy konsumentów
W raporcie czytamy, że dla konsumentów coraz ważniejsze stają się certyfikaty potwierdzające pochodzenie ryb z odpowiedzialnych połowów (np. MSC) lub hodowli (np. ASC). Co dziesiąta osoba, kupując łososia, zawsze sprawdza, czy produkt ma takie certyfikaty, a ponad połowa robi to często lub czasami. Jednocześnie wielu konsumentów wciąż nie ma pewności, czy łosoś, którego kupują, jest dziki czy hodowlany. Stąd potrzeba edukacji, łatwego dostępu do informacji oraz wyraźnych oznaczeń na produktach. Zapytani o to, jakiego łososia jadają najczęściej, respondenci przede wszystkim wskazują na łososia hodowlanego. Ponad jedna piąta deklaruje, że równie często sięga po oba rodzaje, a blisko 40% nie wie, jaki łosoś trafia na ich talerze.
– Polski rynek łososia należy do najbardziej dynamicznych w regionie. Polacy chętnie sięgają po łososia, a jednocześnie stają się coraz bardziej świadomi swoich wyborów żywieniowych. Widzimy rosnące zainteresowanie certyfikacją i pochodzeniem produktów, ale też wyraźną potrzebę dalszej edukacji - zwłaszcza w zakresie różnicy między łososiem dzikim a hodowlanym. Ten raport pokazuje, że polscy konsumenci chcą dokonywać świadomych wyborów, potrzebują jednak jasnych i wiarygodnych informacji – mówi Marta Kalinowska, Country Manager na Polskę i Europę Centralną w MSC.
Dynamiczny wzrost rynku łososia w Polsce
W ostatnich latach łosoś stał się jednym z najszybciej rozwijających się segmentów w kategorii ryb i owoców morza. Odsetek Polaków kupujących łososia wzrósł z 70,8% w latach 2019-2020 do 79,1% w okresie 2024-2025. Oznacza to, że niemal w milionie nowych gospodarstw w Polsce ryba ta pojawiała się regularnie na liście zakupów. Równolegle wrosła także wartość rynku z 0,7 mld zł do 1,68 mld , a wolumen sprzedaży zwiększył się o ponad jedną czwartą. Dane te potwierdzają, że łosoś stał się w Polsce produktem łatwo dostępnym, o szerokim zastosowaniu kulinarnym.
Polska na tle wybranych krajów Europy
Polacy należą do najchętniej sięgających po łososia konsumentów w Europie Centralnej. Aż 92% deklaruje, że je tę rybę. To tyle samo co w Danii i tylko nieznacznie mniej niż w Finlandii, Szwecji czy Rumunii, gdzie odsetek ten sięga 96%. Z raportu wynika też, że ponad połowa Polaków jada łososia przynajmniej raz w miesiącu, w tym 13,2% minimum raz w tygodniu, a kolejne 40% - od jednego do trzech razy w miesiącu. Choć roczne spożycie na osobę w Polsce nadal pozostaje poniżej średniej unijnej i wynosi 1,1 kg rocznie, Polska - z wolumenem sięgającym około 40 tys. ton - jest największym rynkiem łososia wśród wymienionych krajów.
Polski konsument stawia na wygodę i smak
Publikacja, w której poddano analizie 6 krajów o zróżnicowanych tradycjach kulinarnych i różnym poziomie spożycia ryb, pokazuje, że Polacy mają też wyraźnie odmienne preferencje zakupowe.
Podczas gdy w Czechach, Finlandii, Rumunii i Szwecji konsumenci częściej wybierają łososia świeżego lub mrożonego, w Polsce najpopularniejszą formą pozostaje łosoś wędzony - wybiera go 57% badanych. Podobnie sytuacja wygląda w Danii, gdzie łosoś wędzony jest niemal równie popularny jak świeży.
Jak Polacy przyrządzają świeżego lub mrożonego łososia?
W Polsce świeżego lub mrożonego łososia najczęściej piecze się, smaży albo gotuje na parze. Takie sposoby przyrządzania tej ryby wskazuje 52,7 % respondentów. Polacy chętnie też dodają łososia do sałatek (35,3%) czy makaronów (24,7%). Ponad połowa polskich konsumentów deklaruje, że jada również kanapki z łososiem. Co ciekawe, to najwyższy wynik w sześciu przeanalizowanych krajach.
Dziki łosoś, mimo niewielkiego udziału w rynku, ma duży potencjał, by zwiększać jego różnorodność – zarówno dla konsumentów, jak i dla branży oraz sieci handlowych, które chcą poszerzać swoją ofertę.
Pełną wersję raportu można pobrać tutaj: https://www.msc.org/docs/default-source/po-files/msc-wild-salmon-report-2026.pdf.