Skip to main content

Pochodzenie ma znaczenie. Ryby z certyfikatem MSC w karmach dla zwierząt

Polska należy do największych rynków karmy dla zwierząt w Europie. W polskich domach żyje w sumie prawie 16 mln psów i kotów[1], a ich opiekunowie coraz częściej poszukają gotowych, zbilansowanych karm i zwracają uwagę, nie tylko na skład, lecz także na pochodzenie wykorzystywanych do produkcji surowców. Z okazji Światowego Dnia Zwierząt, obchodzonego 4 października, Marine Stewardship Council (MSC) zwraca uwagę na rolę, jaką branża pet food może odegrać we wspieraniu zrównoważonego rybołówstwa.

Polacy kochają zwierzęta domowe

Skala polskiego rynku robi wrażenie. Według najnowszych danych Europejskiej Federacji Przemysłu Karmy dla Zwierząt (ang. European Pet Food Industry Federation, FEDIAF) w 52% polskich gospodarstw domowych jest co najmniej jeden pies, a w 42% - co najmniej jeden kot[2]. Pod względem liczby zarówno psów, jak i kotów nasz kraj zajmuje 5. miejsce wśród 41 państw europejskich uwzględnionych w raporcie FEDIAF (przed Polską plasują się Wlk. Brytania, Niemcy, Francja, i Włochy).

 Przekłada się to na ogromny rynek żywności dla zwierząt. W 2025 r. karma dla psów lub kotów znalazła się na liście zakupów w ponad połowie polskich gospodarstw domowych. W ciągu roku kupiliśmy przeszło 380 tys. ton karmy o wartości przekraczającej 4,7 mld zł. Przeciętny nabywca sięgał po tę kategorię niemal 28 razy w roku, kupując więcej niż 50 kg produktów i wydając na nie około 640 zł[3].

– W ciągu ostatniej dekady wartość polskiego rynku karm dla psów i kotów potroiła się. Szczególnie dynamicznie rozwija się kategoria przysmaków i przekąsek oraz mokre karmy jednoporcjowe, zwłaszcza w formie saszetek i tacek. Coraz większe znaczenie zyskują także produkty specjalistyczne i segment premium, który w Polsce i Europie Centralnej nadal ma duży potencjał rozwoju w porównaniu z Europą Zachodnią – mówi Marta Nagot, Demand Director Central Europe w Mars Pet Nutrition. 

Obecnie na polskim rynku dostępnych jest ponad 200 produktów dla zwierząt z niebieskim certyfikatem MSC. Możemy je kupić zarówno w znanych sieciach handlowych, takich jak ALDI, Kaufland, Lidl, Rossmann czy Action, w sklepach zoologicznych czy sklepach internetowych z produktami dla zwierząt.

To m.in. produkty takich marek jak Sheba (Mars), K-Carinura oraz K-Classic (Kaufland), Max & Mila's World oraz Coshida (Lidl), Cachet (ALDI), Winston (Rossmann), Vitakraft, Gourmet (Nestlé Purina Petcare), Freija (Action), Yarrah, Edgard & Cooper, Dein Bestes (drogerie dm), IAMS, Opti Vital, Pets Deli, DOKAS, Catessy czy Stuzzy. Do najczęściej użytych w tych karmach ryb należą: różne gatunki dzikiego łososia pacyficznego, białe ryby oraz tuńczyk.

Jakość to dziś więcej niż dobry skład

Jednym z najważniejszych zjawisk wpływających na branżę pet food jest humanizacja zwierząt. Psy i koty coraz częściej traktujemy jak pełnoprawnych członków rodziny, a sposób, w jaki wybieramy dla nich jedzenie, zaczyna przypominać decyzje podejmowane przy zakupie produktów dla nas samych.

W efekcie poszerza się także definicja jakości. Dla konsumentów coraz większe znaczenie mają nie tylko skład i walory odżywcze karmy, ale również pochodzenie składników, transparentność łańcucha dostaw oraz zgodność produktu z ich własnymi wartościami.

– Petfood, a nawet szerzej Petcare, to kategoria bardzo emocjonalna, angażująca i ciekawa. Rośnie zaangażowanie w opiekę nad psami i kotami, a w raz z nim - oczekiwania wobec producentów jedzenia dla zwierząt i otwartość na produkty premium, dostarczające dodatkowych funkcjonalności czy benefitów. Coraz większa jest również świadomość opiekunów na temat ekologii, recyclingu opakowań czy sourcingu źródeł białka – komentuje Marta Nagot.  

– Istotna jest także zmiana pokoleniowa. Wśród opiekunów przybywa ludzi młodych, którzy są dobrze zorientowani w ofercie rynkowej, korzystają z informacji dostępnych online i tam ich głownie szukają. Mają także zupełnie nowe oczekiwania wobec jakości produktów, ich wpływu na środowisko oraz odpowiedzialności społecznej producentów – dodaje ekspertka.  

Wybór dobry dla naszego zwierzaka i dla mieszkańców oceanów

Jednocześnie niewielu konsumentów zdaje sobie sprawę, że ryby wykorzystywane w karmach dla zwierząt, podobnie jak te przeznaczone do konsumpcji dla ludzi, mogą pochodzić ze zrównoważonych połowów potwierdzonych certyfikatem MSC.

Niebieski znak MSC na karmie oznacza, że wykorzystane w niej dzikie ryby lub owoce morza pochodzą z rybołówstwa, które zostało niezależnie ocenione pod kątem wymogów Standardu Zrównoważonego Rybołówstwa MSC. Certyfikowane rybołówstwa muszą m.in. utrzymywać stada ryb na zdrowym poziomie, minimalizować wpływ połowów na ekosystem oraz podlegać skutecznemu systemowi zarządzania.

– Opiekunowie zwierząt coraz uważniej czytają etykiety i chcą wiedzieć, co trafia do misek ich pupili. Pragniemy pokazać, że warto pytać nie tylko o skład karmy, ale również o pochodzenie znajdujących się w niej ryb. Niebieski znak MSC pozwala konsumentowi łatwo rozpoznać produkty zawierające dzikie ryby i owoce morza pochodzące z połowów certyfikowanych zgodnie ze środowiskowym standardem MSC – mówi Marta Kalinowska, Country Manager na Polskę i Europę Centralną, Marine Stewardship Council.

Certyfikowana karma coraz mocniej zaznacza swoją obecność na rynku

Według najnowszego Raportu Rocznego MSC 2025-26 na świecie sprzedaje się rocznie już ponad 130 tys. ton karm dla zwierząt oznaczonych niebieskim znakiem MSC.[4] To kolejny sygnał, że pozyskiwanie surowców rybnych z certyfikowanych źródeł staje się coraz istotniejszym elementem rynku żywności dla zwierząt.

Rozwój tej kategorii oznacza również możliwość pełniejszego wykorzystania certyfikowanego surowca. Do produkcji karm mogą trafiać ścinki i fragmenty ryb, które są pozostałością procesu przetwórczego. Pozwala to ograniczać straty i zwiększać wartość ryb z certyfikowanych połowów.

Z okazji Światowego Dnia Zwierząt organizacja MSC zachęca producentów i przetwórców do poszerzania oferty karm z certyfikatem MSC, a konsumentów – do wybierania produktów z niebieskim znakiem MSC na opakowaniu. Wspólnie możemy zadbać o to, by troska o zwierzęta szła w parze z troską o zdrowe morza i oceany.

[1] FEDIAF Annual Report 2026, str.27-28

[2] Ibidem, str. 35

[3] Grzegorz Mech, Business Development Manager, YouGov, „Koty kosztują nas więcej”, AGROindustry 1/2026, str. 12

[4] MSC Annual Report 2025-26, str. 14

*          *          *

Informacje o MSC

MSC (Marine Stewardship Council) jest niezależną, międzynarodową organizacją pozarządową. Wraz z naukowcami, rybakami oraz organizacjami ekologicznymi MSC opracowała standardy środowiskowe w zakresie zrównoważonego rybołówstwa, aby promować przyjazne środowisku praktyki rybackie wśród konsumentów i partnerów na całym świecie. Działania MSC obejmują udoskonalanie Standardu Zrównoważonego Rybołówstwa MSC i Standardu Łańcucha Dostaw MSC, współpracę z rybakami, przetwórcami i sieciami handlowymi oraz prowadzenie kampanii edukacyjnych wpływających na decyzję zakupowe konsumentów na całym świecie. Niebieski certyfikat MSC znajdujący się na produktach rybnych i owocach morza gwarantuje, że pochodzą one ze stabilnych i dobrze zarządzanych łowisk.

W program MSC zaangażowanych jest obecnie już 789 rybołówstw, co przekłada się na prawie jedną piątą światowych połowów dzikich ryb i owoców morza. Dzięki temu na pólkach sklepowych na całym świecie dostępnych jest już ponad 22 000 różnych produktów z niebieskim certyfikatem MSC (dane za brytyjski rok finansowy 2025-26). W Polsce to około 400 certyfikowanych produktów, które można znaleźć zarówno w największych sieciach handlowych, jak i osiedlowych sklepikach.

www.msc.org/pl

Karmy dla zwierząt z certyfikatem MSC

Zobacz naszą stronę poświęconą karmom MSC dla psów i kotów.

Karmy dla zwierząt z certyfikatem MSC